ML: Chat Noir

Chat NoirChat Noir

Początki

O Miraculous Ladybug wiedziałam już wcześniej. Najpierw przewinęły mi się oficjalne artworki, jakiś blog, promotional video, ale na tym się skończyło. Ale coś się zmieniło. To było jakoś ok. 2 tygodnie temu. Przeczytałam na jednym z fanpage’y polskiej cosplayerki opinię o tej serii. Wystarczyło mi porównanie do Kamikaze Kaito Jeane (porównanie swoją drogą bardzo trafne), serii, która zarówno w formie anime jak i mangi (heloł, Arina Tanemura! Autorka Full Moon wo Sagashite!) bardzo mi się podobała, więc cóż. Znalazłam odcinki. Trochę się bałam, bo były z polskim dubbingiem, ale stwierdziłam, że lepsze to niż francuski (język, który zaraz po niemieckim, jest jednym z moich bardzo-nieulubionych).
I?
Wsiąknęłam.
Nie spodziewałam się nawet, że kreskówka przeznaczona dla młodszego widza zrobi na mnie takie wrażenie. Ani to jakoś szczególnie ambitne, CGI proste, a jednak. A to wszystko jego wina…

Chat Noir

Czarny Kot, bo tak nazywa się w polskiej wersji, został zaprojektowany na tyle przyzwoicie, że pierwsze odcinki obejrzałam tak naprawdę tylko z jego powodu. Moją słabością są koty, więc jak tylko zobaczyłam wdzianko Chat Noir, wiedziałam, że będzie dobrze. Cieszę się tylko, że ML to nie anime, a Adrien nie ma białych włosów, bo mania byłaby jeszcze gorsza.
I tak po obejrzeniu dwóch odcinków stwierdziłam, że ML ma troszkę więcej fajnych aspektów poza głównym męskim protagonistą (tu ciekawostka: nie lubię go, gdy jest Adrienem, character Chat Noir bardziej mi się podoba. Adrien to taki mdły, dobry chłopaczek) i wystarczyło kilka dni, aby skończyć sezon.
No i teraz cierpię, bo na kolejny trzeba będzie trochę poczekać, a ostatnia scena ostatniego odcinka była wręcz trollem dla całego fandomu.

Jeżeli chodzi o fan art. Postanowiłam wypróbować inny styl. Na rysunek w takim kolorystycznie klimacie czaiłam się od dawna, tylko żadna postać ani tematyka mi nie pasowała. Strój Chat Noir nadawał się do tego idealnie.

Od dawna też nie rysowałam w tak krótkim czasie tylu fan artów. Poniżej prezentuję te z ML, które wylądowały na moim tumblrze w ostatnim czasie.


chat noirladynoirmiraculous ladybugchat noir

20 LAT – Pokemon Red Blue Green

Pokemon Red BlueKliknij, by powiększyć
Pokemon Red Blue

Rysunek zrobiony z okazji 20-lecia gier Pokemon. 27 lutego 1996 roku w Japonii, na platformę Game Boy, premierę miały dwie gry, Pokemon Red Version oraz Pokemon Green Version. Poza Japonią obie te gry zostały wypuszczone jako wersje Pokemon Red Blue (Green nigdy nie wyszedł poza granice swojego rodzimego kraju, osobiście smutam, bo uwielbiam linię ewolucyjną Bulbasaura). I tak, przez 20 lat aż do dziś, trwa mania na Kieszonkowe Potwory.

Osobiście planowałam na tę okazję narysować troszkę bardziej „ambitny” fanart, czyli startery i ich wszystkie formy ewolucyjne. Nawet nie byłam blisko zrealizowania tego planu, ponieważ skończyło się na zrobieniu konturów Wartortle’a i Ivysaura. Nie wiem czy mała ilość wolnego czasu po pracy, czy po prostu zwykłe lenistwo sprawiło, że rysunek zakończył się na podstawowym stadium Stworków. Z lineartu Wartortle’a jednak tak łatwo nie zrezygnuję, więc liczę, że w dalszej przyszłości rysunek zostanie ukończony tak, jak został na początku zaplanowany.
I muszę powiedzieć, że rysowanie oldschoolowych starterów jest nader przyjemne, miałam taką samą frajdę, jak przy tym fanarcie.
pokemon red blue

Pokemon Red Blue

OC: My valentine

anime love

Nie planowałam typowo walentynkowego rysunku, wyszedł przypadkiem i to dużo wcześniej przed 14-stym. Sparowane ze sobą OCki zawsze będą dobrym materiałem do tego typu słodko-różowych rysunków.

Samo tworzenie rysunku pod sam koniec przyprawiło mnie o łzy. Pod potrzeby tapety zmniejszyłam rozmiarówkę pliku, nawet nie wiem kiedy nadpisałam plik, zapisałam również jako plik dodatkowy, pod inną nazwą. Oczywiście pliku źródłowego już nie odzyskałam, i tak z pliku o wymiarach 40 x 40 cm w 300 dpi został mi plik 9 x 9 cm 300dpi. Wciskanie na umór Crtl+S to jednak nie jest zawsze dobry pomysł :<

Gift: Dragon

dragon

Rysunek ten powstał jako prezent urodzinowy dla (już nie) przyjaciela. Fantasta, uwielbia smoki, więc miałam cichą nadzieję, że mu się ów bazgroł spodoba. Obecnie wisi na ścianie w naszym mieszkaniu : ) Pysk by mi się bardzo podobał, gdyby nie fakt, że dolna szczęka wyszła mi bardzo krótka i gdy w wyobraźni zamykam temu smokełowi paszczę, to wygląda on komicznie. Łuski na owym pysku jednak dalej mnie jarają. Z resztą, nie mi oceniać ten rysunek, chyba jedyny, do którego nie umiem podejść w jakikolwiek sposób oceny.
Materiały: ołówki na szarym brystolu
Rok: 2011

Say Nevermore

crow

Lubię kruki. To mądre i piękne ptaki. Gdyby nie fakty, że hodowanie kruków jest nielegalne, oraz, że strasznie mi żal ptaków latających w niewoli – to bym takiego kruka chciała.
Cały rysunek i jego tytuł był zainspirowany TYM filmikiem, który z marszu zdobył moje serce. Ten cudowny, głęboki, gardłowy głos <3 NEVERMORE! WAKA WAKA!
Materiały: suche pastele, węgiel, kredki, ołówki i wszystko inne, co wpadło mi w ręce.
Rok: 2011

OC: Guitar

guitar

Cały ten rysunek był jakoby sprawdzianem dla samej siebie. Ot Ryan lubi sobie pogrywać na swojej gitarze, toteż chciałam go narysować właśnie w takiej sytuacji. A że ja nie lubię się tykać rysowania przedmiotów nieożywionych, więc musiałam sobie pomóc referencją. Próbowałam znaleźć zdjęcie, na którym się wzorowałam, jednak dzisiaj jest to niewykonalne. Może nawet lepiej, przynajmniej nie ma porównania i nie widać (może) aż tak bardzo tego, że gryf gitary jest narysowany tak krzywo, że zaprzecza wszelkim prawom (a już zwłaszcza progi <?>, które nie są prostopadłe do brzegu gryfu).
Rok: ???
Program: Photoshop

Pokemon: Lucario & Zoroark

Zoroark_vs_lucario

Ten rysunek powstał całkiem spontanicznie, było to jakoś sporo czasu po tym, jak została ujawniona V generacja Pokemon, czyli rok 2011 o ile się nie mylę.  Do tej pory jestem zadowolona z tego, jak wyszedł Zoroark, ale Lucario wyglądu niezwykle mizernie, nie tak badassowo jak wyglądać potrafi.
Rok: 0k. 2011
Program: Paint Tool SAI + Photoshop

Pokemon: Umbreon

UmbreonKliknij, by powiększyć

Był taki okres na deviantART, że pojawił się pewien mem. Pozwalał on na zestawienie dwóch swoich prac – starej, wybranej przez nas, oraz nowej, narysowanej na wzór tej pierwszej, ale po dłuższym czasie. Tak, by móc sprawdzić, jakie postępy się uczyniło. Tego mema uczyniłam i ja. Efektem tego jest Umbreon. Jego pierwotna wersja powstała kiedy jeszcze miałam mleko pod nosem, w okolicach roku 2007. Taaak… Kontury zrobione photoshopowym Pen Toolem, z księżycem i chmurami zrobionymi  z gotowych brushy. Wszystko mi się obecnie w starej wersji nie podoba. Od anatomii Pokemona, po właśnie to obrzydliwe tło. Nowa wersja, mimo iż też nie jest najnowsza, to wprowadza mnie w lekki stan dumy, co nie często mi się zdarza.
Gdyby ktoś chciał zrobić sobie tego mema – TU jest link.
Rok: 2007/2011

Zestawienie moich dwóch prac można obejrzeć poniżej.

Umbreon_meme__before_and_afterKliknij, by powiększyć

Oban Star Racers: Goodbye Yesterday

oban star racers eva wei molly

Fanart do jednej z moich ulubionych i najbardziej zapamiętanych animacji – Oban Star Racers. Pamiętam, czasy, kiedy w polskiej telewizji zostało to puszczone na kalane Jetix. Były to dawne dzieje, jeszcze chodziłam do szkoły, a każdy weekend przed telewizorem zamieniał się w odlot do innego świata. Z kopyta to anime zyskało sobie we mnie wiernego fana. Na chwilę obecną mam już kilka rewatchy za sobą, nadal moją ulubioną postacią jest Jordan, a ostatni odcinek wywołuje u mnie mieszane uczucia. Powyższy rysunek jest zobrazowaniem jednej z ostatnich scen, kiedy to główna bohaterka – Eva „Molly” Wei żegna się z planetą Oban. Tytuł obrazka natomiast jest zainspirowany fragmentem teksu z endingu do tego anime – Waratteta (nadal w moim mniemaniu śliczna piosenka).
O samym rysunku mogę powiedzieć tylko tyle – ręka wygląda jak doklejona :3 Ale za to bardzo podobają mi się włosy Molly.

Rok: ok. 2011
Program: Photoshop i Paint Tool SAI

Fursona: Sqiuu (poprawiona)

oc fursona

Re-design TEJ postaci. Sqiuu zostawiłam wiele cen wyglądu jej pierwszego prototypu, zmieniając lekko dizajn tak, by nie wyglądała jak „kocia” wersja Pachirisu. Łezka pod okiem miała symbolizować moją melancholijną i lekko płaczliwą naturę.
Sqiuu to fursona, jest „kociowiórką”, trochę kotem, trochę wiewiórką. Opcjonalnie siedzi na tylnych łapach, przednie mając zgięte i tuż przy ciele. Lubi wspinać się na drzewa i wcinać orzechy. Oraz pić mleko. Ma trochę kapryśny charakter.
Na dobrą sprawę Sqiuu była moją pierwszą próbą zrobienia sobie fursony, jednak z braku mojego zamiłowania do tematyki fury została zapomniana i zaniedbana.

Rok: ok. 2013