Traditional vs Digital: Pachirisu


pachirisu

Pamiętam, gdy te dwa rysunki wrzuciłam na swoje konto deviantART w celu porównania mojego stylu, którego wtedy nie miałam. Ubolewałam, że nie mam jednej, konkretnej metody na rysowanie mordki tego Pokemona i za każdym razem wygląda, jakby rysowała go inna osoba. Do tego można zobaczyć i porównać moje kolorowanie tradycyjne i komputerowe. Pachirisu po lewej został narysowany około 2011 roku, zaś ten po prawej dużo wcześniej, około 2009-2010 rok.

 

OC: Yuki

yuki
Yuki, czyli pannica z obrazka, należy do mojego grona oceków już od bardzo, bardzo dawna. Jej postać, tak jak chociażby Lynnette nie należy do żadnego istniejącego uniwersum. Została przydzielona do historii powstałej od podstaw. Tematyka losów Yuki jest bardzo prosta. Dziewczyna była rozpuszczona, nie doceniała rodziców, liczył się tylko wygląd, wypady z koleżankami, a jej dodatkową rozrywką było ocenianie ludzi na podstawie aparycji. U jej boku nagle pojawiła się pewna postać, jak później się okazało – anioł stróż, który został zesłany, aby nakierować Yuki na słuszną, dobrą drogę życia. W tym uniwersum, jeżeli jest taka potrzeba, u boku każdego człowieka może się pojawić takowy anioł stróż, a jego wygląd zależy od upodobań osoby, nad którą trzeba sprawować opiekę. Yuki naturalnie uwielbiała chłopców, więc jej anioł przybrał postać przystojnego młodzieńca, którego Yuki nazwała „Tenshi” (anioł z języka japońskiego). Rozpuszczona nastolatka i przystojny anioł – idealny materiał do historii zakazanej miłości, czyż nie? ;)
Desing Yuki nie zawiera kręconych włosów. Skręciłam je na potrzebę stylizacji tego rysunku. Poza zerżnięta z jakiegoś kolorowego czasopisma, nawet koszulę starałam się idealnie odrysować na papier…
Nadal lubię tę pracę, jednak gdybym dzisiaj miało mi przyjść ją narysować, bardziej bym się postarała przy twarzy ;)
Rok: 2011
Program: Photoshop

Nintendo Cover Plate – prace konkursowe

Swego czasu Dystrybutor Nintendo Polska zorganizował na stronie internetowej Nintendo konkurs w związku z wypuszczeniem nowej generacji konsol przenośnych. New Nintendo 3DS charakteryzuje się wymiennymi nakładkami zewnętrznymi (nintendo cover plate), umożliwiającymi personalizację wyglądu konsoli. I właśnie zaprojektowanie takich nakładek było tematem konkursu. Stwierdziłam: „Co mi szkodzi, mogę coś narysować”, mimo, iż jestem właścicielką konsoli 2DS. Więc w moim przypadku nie było nawet mowy o rywalizację o konsolę, a raczej chęć posiadania jakiegoś motywu, by narysować coś, co ma mi się w 100%-ach podobać. Każdy uczestnik mógł wysłać trzy propozycje. Poniżej zamieszczam moje.

Projekt pierwszy
nintendo cover plate

Projekt przedstawia fakemony (czyli fanowskie Pokemony) mojego projektu. W swoim dorobku mam trzy fakedexy, te stworki są starterami (tak w grach Pokemon nazywa się trzy stworki, spośród których na początku gry wybierasz swojego pierwszego kompana) mojego drugiego dexu – Urhus. Są to kolejno – roślinny Squibeel, wodny Freezpool i ognisty Meltell. Od dawna chciałam narysować któreś z moich „fejków”, konkurs mnie to tego zmotywował.

Projekt drugi

heart balloons

Drugi projekt i kolejne własne twory mojej wyobraźni, tym razem postaci stworzone na rzecz uniwersum Pokemon – Holly i Ryan. Moje misiaki moje <3 Tutaj w stylu chibi, bo zawsze chciałam ich narysować jako małe, słodkie kulki ^_^

Projekt trzeci
kotkitapka

Do tego projektu zainspirowało mnie samo życie. :D Rysunek przedstawia bowiem… moje koty. Czarną kotkę Neko, rudego Dropsa, i jednookiego Pirata (jakie imię, taka przepaska na oku!). Mojemu chłopakowi tak się to spodobało, że sam projekt nakładki przerobiłam na tapetę komputera (powyżej w tej ostatniej formie). Niby to takie proste, a jestem dumna jak diabli z efektu :D

Dzisiaj nareszcie organizatorzy ogłosili wyniki, więc w końcu mogłam bez jakiś wewnętrznych wyrzutów wrzucić moje prace na stronę. I mimo iż nie wygrałam, to nie jest mi smutno, ponieważ dorobiłam się trzech ładnych prac, na które patrzę z zadowoleniem (a u mnie to naprawdę rzadkość).
Jednak…
Żałuję, że wzięłam udział w tym konkursie, bo poczułam się nabita w butelkę. Moje prace zawierają takie, a nie inne postaci ze względu na regulamin, który mówił iż należy wykorzystać tylko taki pomysł, do którego ma się prawa autorskie. Natomiast wygrała praca, która zawierała w projekcie Pikachu.

Także żałuję, bo na rzecz konkursu zrzekłam się praw moralnych i materialnych do moich projektów. Co było z mojej strony w ciul nieprzemyślane, bo narysowałam ważne dla mnie postaci, a wygrał rysunek z żółtym, irytującym szczurem.
A miało być ponoć oryginalnie…

Pokemon: Tears of Lugia speedpaint [wideo]

Lugia

Jak jeszcze prowadziłam bloga na serwisie blog4u, to stwierdziłam, że będzie urozmaiceniem, jak zrobię nagranie tworzenia jakiegoś rysunku. Myślałam, myślałam, aż stwierdziłam, że narysuję Lugię. Lugia na rysunku to dziecko, które płacze za swoją mamą*
Całkowity czas, jaki poświęciłam na ten rysunek to 1 godz. i 12 min. – jest to wyjątkowo mało czasu, jak na moje możliwości, bo obecnie przy każdym rysunku bardzo długo dłubię przy linearcie, aby był dokładny – tutaj, mimo iż wielokrotnie poprawiałam niektóre linie (ogon! > _ <), to kontury i tak są chaotyczne, w wielu miejscach się nie stykają i w ogóle było to krzywe :D Jedyne, co mi się bardzo (nadal) podoba, to kolory. Dla zainteresowanych, poniżej znajduje się wideo z przebiegiem pracy nad tym rysunkiem.

Program: Photoshop
Rok. ok. 2009 – 2010

__
*w grach Legendarne Pokemony nie mogą się rozmnażać, należą do grupy breedingu, która nazywa się „Undiscovered”. Twórcy anime jednak mieli gdzieś oryginalny kanon z gier i mamy takie kwiatki, jak odcinek z małą Lugią.

Pokemon: Psyduck

Psyduck

Ten Psyduck był eksperymentem – pierwszy raz tradycyjnie zrobiłam rysunek, który kontury miał nie robione cienkopisem, a kredkami, by był kolorowy. Całkiem byłam zadowolona z efektu. Zwłaszcza, że rysunek poszedł w świat (znów dostałam requesta, a Psyduck miał być upominkiem dla kogoś).

Materiały: kredki Koh-I-Noor Progresso, Herlitz, Derwent Studio
Format: A5
Rok: 2011

Pokemon: Blastoise

Blastoise

Blastoise może i nie jest jedną z moich ulubionych ostatnich forma starterów (dużo bardziej lubię Wartortle’a), ale i tak go wybrałam jako drugiego startera w grze Pokemon Y – bardziej z tego względu, że gra nie dawała mi zbyt wielkiego wyboru jeżeli chodzi o wodnego Pokemona, którego bym lubiła (a żółwie bardzo lubię, więc wybór był prosty) c; Ten rysunek był requestem*, wykonanym na prośbę znajomego dla jego znajomego. Ponoć nowy właściciel oryginału bardzo się ucieszył.
Na koniec mogę napisać tylko jedno:
BLAAAAAASTOOOOOOOOOJS!!!! :D

Materiały: lineart – niebieski długopis, kolory – kredki Koh-I-Noor Progresso, Herlitz, Derwent Studio, biały żelopis
Format: A6
Rok: 2011

 

___
*request – rysunek wykonany za darmo, jako prośba.

Fakemon: Sabertic & Blazeope

fakemon fakemon

Tym razem wpis podwójny, poświęcony dwóm fake Pokemonom, które zaprojektowałam na konkurs. Do konkursu potrzebny był fakemon, oraz jego przeniesienie na papier, bądź inną formę plastyczną. Sabertic sprawił, że dorobiłam się gry z Pokemonami (ta, wygrałam jedną z nagród – może nie była to nagroda główna, ale zawsze coś : P takie miłe wyróżnienie).

Sabertic jest fakemonem typu Lód, a Blazelope za to jest ostatnią ewolucja ognistego startera (które szkic też gdzieś mam).

Materiały: lineart -niebieski długopis/cienkopis UniPin, kolory – kredki Koh-I-Noor Progresso, Herlitz, Derwent Studio, biały żelopis.
Format: A4
Rok: 2011

Snivy

Snivy

Czy jest coś, co bym zmieniła w tym rysunku? Oczywiście! To obrzydliwe i nie pasujące do niczego tło. Problem w tym, że jestem leniwa i nie mam na lepsze tło pomysłu. Stwierdziłam, że niech zostanie takie, jakie jest.
Na rysunku znajduje się startowy trawiasty Pokemon piątej generacji – Snivy.
Program: Paint Tool SAI + Photoshop
Rok: 2012

Purrloin + animacja krok po kroku

Purrloin

Jako wielka fanka kotów, byłam niezwykle podekscytowana, kiedy ujawniono tego Pokemona. Późniejsze wrażenie popsuł fakt, że Purrloin porusza się na dwóch łapach. Lepiej moim zdaniem wygląda, gdy siedzi na tyłku, bądź stoi na czterech łapkach. Jego ewolucja – Liepard, jest za to wizualnym cudem i lepiej nie można było go zaprojektować (szkoda tylko, że tak topornie mi się tym Pokemonem grało).
Pod TYM LINKIEM znajduje się animacja, która pokazuje wykonanie powyższego rysunku krok po kroku.
Program: Photoshop
Rok: 2011