FAQ

► Od jak dawna rysujesz?
Odpowiem tak jak większość osób na to pytanie: od zawsze. Serio, nie znam dziecka, które nigdy niczego nie narysowało. Rysowałam kartki okolicznościowe dla rodziny, pieski Disneya, na pierwszym komputerze domki w Paint’cie. Pasja do rysowania obudziła się we mnie w roku 2005, kiedy to zobaczyłam w szkolnej świetlicy mangowe rysunki jednej z uczennic. Stwierdziłam, że też tak chcę. No i wykonałam. Siedziałam i rysowałam, z mieszanym skutkiem. Rysowałam z jeszcze  większym zacięciem, kiedy ponownie zaczęłam oglądać anime Pokemon. Fanarty z tego uniwersum powstawały hurtowo. Uspokoiło się to dopiero w roku 2011, kiedy oblałam egzamin praktyczny do Akademii Sztuki. Teraz stwierdzam, że dobrze się stało, bo nigdy nie jarało mnie rysowanie aktów/martwych natur. Teraz rysuję sporadycznie, tylko dla siebie, ciągle ćwicząc swoją kreskę. Mam ambicje, by kiedyś narysować komiks.

► Czym rysujesz?
Tradycyjne rysunki – zwykły papier 80g/m2, miękki ołówek do szkicu, cienkopisy UniPin lub Stabilo do lineartów, kredki Koh-I-Noor Progresso, Derwent Studio oraz sporadycznie Herlitz. Do uzyskania jednolitego koloru używałam białej kredki Derwent Coloursoft, która jest bardzo miękka i wygładza kolory. Digitale – szkice najczęściej na kartce, a po zeskanowaniu edycja w Photoshopie, obecnie rysuję w Paint Tool Sai, a efekty kolorystyczne itp. nakładam w Photoshopie. Pierwsze digitale kolorowałam w Paincie (po wcześniejszym skanowaniu lineartów w trybie czarno-białe).

► Ile czasu zajmuje Ci jeden rysunek?
Dużo, za dużo. Niestety, mam bardzo wolną i niewprawioną rękę, więc najprostszy rysunek potrafię robić wiele godzin. Nie wiem ile dokładnie.

► Czy mogę wykorzystać twoją grafikę/rysunek?
Nie. Chyba, że uprzednio napiszesz maila z zapytaniem, to może do konkretnej grafiki dam zgodę. Jeżeli chcesz wykorzystać moje rysunki na produkt idący na sprzedaż (koszulki, kubki, przypinki) – nawet się nie kłopocz, odpowiedź i tak zabrzmi „nie” : )

► Czy przyjmujesz zamówienia na rysunki?
Płatne – nie. Kiedyś wykonywałam prace na zamówienie, ale presja z tym związana mnie przygniatała (strach, że nie sprostam oczekiwaniom). Niepłatnych próśb też nie wykonuję, bo wiem z doświadczenia, że jeżeli bym się zadeklarowała, to się z niczym nie wyrobię : < Mogę ewentualnie skusić się na „art trade’a”, czyli wymianę rysunkami, ale to też przy podejściu indywidualnym. Zawsze można podpytać.

 

Masz więcej pytań? Pisz : ) Na wszystkie chętnie odpowiem.