Say Nevermore

crow

Lubię kruki. To mądre i piękne ptaki. Gdyby nie fakty, że hodowanie kruków jest nielegalne, oraz, że strasznie mi żal ptaków latających w niewoli – to bym takiego kruka chciała.
Cały rysunek i jego tytuł był zainspirowany TYM filmikiem, który z marszu zdobył moje serce. Ten cudowny, głęboki, gardłowy głos <3 NEVERMORE! WAKA WAKA!
Materiały: suche pastele, węgiel, kredki, ołówki i wszystko inne, co wpadło mi w ręce.
Rok: 2011

Fursona: Sqiuu (poprawiona)

oc fursona

Re-design TEJ postaci. Sqiuu zostawiłam wiele cen wyglądu jej pierwszego prototypu, zmieniając lekko dizajn tak, by nie wyglądała jak „kocia” wersja Pachirisu. Łezka pod okiem miała symbolizować moją melancholijną i lekko płaczliwą naturę.
Sqiuu to fursona, jest „kociowiórką”, trochę kotem, trochę wiewiórką. Opcjonalnie siedzi na tylnych łapach, przednie mając zgięte i tuż przy ciele. Lubi wspinać się na drzewa i wcinać orzechy. Oraz pić mleko. Ma trochę kapryśny charakter.
Na dobrą sprawę Sqiuu była moją pierwszą próbą zrobienia sobie fursony, jednak z braku mojego zamiłowania do tematyki fury została zapomniana i zaniedbana.

Rok: ok. 2013

OC: Yuki

yuki
Yuki, czyli pannica z obrazka, należy do mojego grona oceków już od bardzo, bardzo dawna. Jej postać, tak jak chociażby Lynnette nie należy do żadnego istniejącego uniwersum. Została przydzielona do historii powstałej od podstaw. Tematyka losów Yuki jest bardzo prosta. Dziewczyna była rozpuszczona, nie doceniała rodziców, liczył się tylko wygląd, wypady z koleżankami, a jej dodatkową rozrywką było ocenianie ludzi na podstawie aparycji. U jej boku nagle pojawiła się pewna postać, jak później się okazało – anioł stróż, który został zesłany, aby nakierować Yuki na słuszną, dobrą drogę życia. W tym uniwersum, jeżeli jest taka potrzeba, u boku każdego człowieka może się pojawić takowy anioł stróż, a jego wygląd zależy od upodobań osoby, nad którą trzeba sprawować opiekę. Yuki naturalnie uwielbiała chłopców, więc jej anioł przybrał postać przystojnego młodzieńca, którego Yuki nazwała „Tenshi” (anioł z języka japońskiego). Rozpuszczona nastolatka i przystojny anioł – idealny materiał do historii zakazanej miłości, czyż nie? ;)
Desing Yuki nie zawiera kręconych włosów. Skręciłam je na potrzebę stylizacji tego rysunku. Poza zerżnięta z jakiegoś kolorowego czasopisma, nawet koszulę starałam się idealnie odrysować na papier…
Nadal lubię tę pracę, jednak gdybym dzisiaj miało mi przyjść ją narysować, bardziej bym się postarała przy twarzy ;)
Rok: 2011
Program: Photoshop

Nintendo Cover Plate – prace konkursowe

Swego czasu Dystrybutor Nintendo Polska zorganizował na stronie internetowej Nintendo konkurs w związku z wypuszczeniem nowej generacji konsol przenośnych. New Nintendo 3DS charakteryzuje się wymiennymi nakładkami zewnętrznymi (nintendo cover plate), umożliwiającymi personalizację wyglądu konsoli. I właśnie zaprojektowanie takich nakładek było tematem konkursu. Stwierdziłam: „Co mi szkodzi, mogę coś narysować”, mimo, iż jestem właścicielką konsoli 2DS. Więc w moim przypadku nie było nawet mowy o rywalizację o konsolę, a raczej chęć posiadania jakiegoś motywu, by narysować coś, co ma mi się w 100%-ach podobać. Każdy uczestnik mógł wysłać trzy propozycje. Poniżej zamieszczam moje.

Projekt pierwszy
nintendo cover plate

Projekt przedstawia fakemony (czyli fanowskie Pokemony) mojego projektu. W swoim dorobku mam trzy fakedexy, te stworki są starterami (tak w grach Pokemon nazywa się trzy stworki, spośród których na początku gry wybierasz swojego pierwszego kompana) mojego drugiego dexu – Urhus. Są to kolejno – roślinny Squibeel, wodny Freezpool i ognisty Meltell. Od dawna chciałam narysować któreś z moich „fejków”, konkurs mnie to tego zmotywował.

Projekt drugi

heart balloons

Drugi projekt i kolejne własne twory mojej wyobraźni, tym razem postaci stworzone na rzecz uniwersum Pokemon – Holly i Ryan. Moje misiaki moje <3 Tutaj w stylu chibi, bo zawsze chciałam ich narysować jako małe, słodkie kulki ^_^

Projekt trzeci
kotkitapka

Do tego projektu zainspirowało mnie samo życie. :D Rysunek przedstawia bowiem… moje koty. Czarną kotkę Neko, rudego Dropsa, i jednookiego Pirata (jakie imię, taka przepaska na oku!). Mojemu chłopakowi tak się to spodobało, że sam projekt nakładki przerobiłam na tapetę komputera (powyżej w tej ostatniej formie). Niby to takie proste, a jestem dumna jak diabli z efektu :D

Dzisiaj nareszcie organizatorzy ogłosili wyniki, więc w końcu mogłam bez jakiś wewnętrznych wyrzutów wrzucić moje prace na stronę. I mimo iż nie wygrałam, to nie jest mi smutno, ponieważ dorobiłam się trzech ładnych prac, na które patrzę z zadowoleniem (a u mnie to naprawdę rzadkość).
Jednak…
Żałuję, że wzięłam udział w tym konkursie, bo poczułam się nabita w butelkę. Moje prace zawierają takie, a nie inne postaci ze względu na regulamin, który mówił iż należy wykorzystać tylko taki pomysł, do którego ma się prawa autorskie. Natomiast wygrała praca, która zawierała w projekcie Pikachu.

Także żałuję, bo na rzecz konkursu zrzekłam się praw moralnych i materialnych do moich projektów. Co było z mojej strony w ciul nieprzemyślane, bo narysowałam ważne dla mnie postaci, a wygrał rysunek z żółtym, irytującym szczurem.
A miało być ponoć oryginalnie…

Fakemon: Sabertic & Blazeope

fakemon fakemon

Tym razem wpis podwójny, poświęcony dwóm fake Pokemonom, które zaprojektowałam na konkurs. Do konkursu potrzebny był fakemon, oraz jego przeniesienie na papier, bądź inną formę plastyczną. Sabertic sprawił, że dorobiłam się gry z Pokemonami (ta, wygrałam jedną z nagród – może nie była to nagroda główna, ale zawsze coś : P takie miłe wyróżnienie).

Sabertic jest fakemonem typu Lód, a Blazelope za to jest ostatnią ewolucja ognistego startera (które szkic też gdzieś mam).

Materiały: lineart -niebieski długopis/cienkopis UniPin, kolory – kredki Koh-I-Noor Progresso, Herlitz, Derwent Studio, biały żelopis.
Format: A4
Rok: 2011

Crayons

crayons

Pierwotnie rysunek był w odbiciu lustrzanym – słusznie ktoś mi zwrócił uwagę, czy jestem lewo ręczna. Także, wrzucając rysunek na stronę, postanowiłam błąd naprawić i przygotować go tak, jak jest w rzeczywistości – jestem praworęczna, na rysunku jest moja mangowa karykatura, więc też musi być prawo ręczna. Na rysunku wykorzystałam pomysł z użyciem kredek świecowych, tak zwanych „crayons„. To takie moje uchylenie czoła ku starym kredkom Bambino.

Rysunek by nie powstał, gdybym nie miałam na deviantART widgetów do uzupełnienia rysunkami.

Program: Photoshop
Rok: 2010

Let’s paint + krok po kroku

paint

 

Let__s_paint____step_by_step_by_Aminako<- Klikając na miniaturkę po lewej, przejdziecie do pliku „step by step” rysunki, widocznego powyżej. „Let’s Paint” było narysowane na potrzeby nagłówka do journala na deviantART, a wyszczególnienie tego krok po kroku było czysto przypadkową myślą. Z jakiegoś powodu dalej lubię ten rysunek – mimo iż głowa wielka, jak arbuz, to dalej z uśmiechem i dumą patrzę na dłonie – te zawsze były dla mnie zmorą w rysowaniu, ale kilka zdjęć pomocniczych i udało mi się narysować je tak, jak chciałam.
Jako leniwa buła pozwoliłam sobie nie edytować pliku widocznego po lewej i zostawiłam go tak, jak kiedyś wrzuciłam na deviantARTa, czyli po angielsku.

Program: Photoshop
Rok: 2009

OC: chibi Lynnette

lynnette

Lynnette jest kolejną z moich OC, których nie wcisnęłam w żadne istniejące już uniwersum. Można powiedzieć, że stworzyłam na potrzeby tej postaci i jej historii nowy świat. Opisując w dużym skrócie: zaręczona z dużo starszym, wysoko postawionym szlachcicem, szesnastoletnia Lynnette przez przypadek poznaje Aidana – chłopa z podmiejskiej wsi. Różnice w statucie społecznym nie przeszkadzają tej dwójce, by się w sobie zakochali.

Jakby z tego była manga, byłaby bardzo „shōjo” – dużo rumieńców, kwiatów i sparkli w tle.
Bo zawsze chciałam mieć rudowłosą postać.

Program: lineart wykonany ręcznie cienkopisem Stabilo i zeskanowany w trybie czarno-białym, kolory – Photoshop
Rok: 2010

konkursowy pieseł – wirus komputerowy

pieseł

Nie jestem do końca pewna, czy tytuł nie jest aby zakłamany – znajoma na deviantART stworzyła taki mini konkurs, który miał polegać na zaprojektowaniu dla niej nowego OC – bodajże tematyką był wirus komputerowy, czy jakoś tak. Znajoma rysowała głównie pieski, więc i ja dla „fanu” pieska narysowałam – był to okres, kiedy bawiłam się w wyrabianie stylu rysowania futra. Także, rysunek to jeden wielki eksperyment i wyszedł mi z tego taki oto pieseł.
Materiały: lineart – cienkopis Stabilo, kolory – kredki Koh-I-Noor Progresso, Herlitz, Derwent Studio
Format: A4
Rok: ok. 2009